Głogów Gospel Choir nagrał pierwszą płytę

29-08-2008

Autor: Admin


Jesteś, więc jestem: O śpiewaniu o Bogu i dla Boga oraz o nagranej płycie z Moniką Sagan, dyrygentką Głogów Gospel Choir, rozmawia Magdalena Kozieł. (W dalszej części informacji można przeczytać cały artykuł z Gościa Niedzielnego)

Magdalena Kozieł: Dlaczego śpiewasz gospel?
Monika Sagan: - Gospel pasjonuje mnie od dawna. Ujął mnie zawartą w sobie harmonią opartą na bluesie i jazzie, swoją żywiołowością i ekspresją oraz ogromną ilością improwizacji. Gospel to inaczej Dobra Nowina! Jest mi bliski, ponieważ opowiada o Bogu. To muzyka, w której możemy przed Nim wylać całe swoje serce. W naszym chórze to ewangeliczne przesłanie ma jeszcze większy oddźwięk, ponieważ zespół składa się z ludzi różnych wyznań. Razem uczymy się modlić i wielbić Boga śpiewem.

- Na koncertach można też usłyszeć Twoje świadectwo.
- Śpiewając gospel i prowadząc chór, wyrażam Bogu moją wdzięczność, ponieważ wiem, że mnie uratował i że moje życie jest Jego cudem. Chciałabym, aby to, co robię, moja muzyka, wzbudzała u słuchaczy tęsknotę za Bogiem. I kiedy w czasie koncertów mówię świadectwo o tym, z jakiego bagna Pan Bóg mnie uratował, chcę powiedzieć, że jeśli mnie to się udało, to uda się każdemu innemu człowiekowi. Tylko trzeba dać szansę Jezusowi, aby niósł nas w swoich ramionach.

- Jako pierwsza studentka Wydziału Wokalno-Aktorskiego Akademii Muzycznej w Poznaniu przygotowałaś dyplom z muzyki gospel. To chyba musiało być sporym zaskoczeniem dla profesorów?
- Rzeczywiście byłam pierwszą, która napisała pracę magisterską i zaśpiewała na swoim ostatnim recitalu dyplomowym pieśni gospel. Na pewno towarzyszyło temu zaskoczenie, ale też zainteresowanie. Na scenie zadebiutowałam partią Feneny w „Nabucco” Giuseppe Verdiego. Było to w szczecińskiej Operze na Zamku. Chociaż jestem śpiewaczką operową, wykonującą podczas koncertów w przeważającej części repertuar klasyczny, nie przeszkadza mi to śpiewać pieśni gospel. W świecie muzyki nie jest to niczym zaskakującym. Wielkie śpiewaczki operowe, takie jak Jessy Norman, Barbara Hendrix, często w swoim repertuarze oprócz arii mają również standardy jazzowe, czy piosenki musicalowe, no i gospel.

- Od 2005 roku prowadzisz GGC. Przed wami upragniony moment, wydanie pierwszej płyty. Co się na niej znajdzie?
- Płyta jest dokumentacją naszej dotychczasowej pracy. Znajdą się na niej nasze ulubione utwory w języku polskim, jak i angielskim. Niektóre wykonaliśmy z wiernym zachowaniem wersji oryginalnej, a w niektórych pozwoliliśmy sobie na własną improwizację, np. w Agnus Dei. W sumie na płycie znajduje się siedem piosenek. – Gdzie wkrótce będzie można Was usłyszeć? – Wystąpimy 20 września z okazji Diecezjalnych Dni Młodych w Zielonej Górze. Mamy nadzieję, że będzie to błogosławiony czas.

Gość Niedzielny
24 sierpnia 2008
nr 34/122

Comments (0)


Gospel
http://www.gospel.net.pl/article.php/ggc-nagral-pierwsza-plyte