Głogów Gospel Choir

Nasz chór istnieje od 2 lat jako sekcja Miejskiego Ośrodka Kultury w Głogowie. To grupa licząca ok.20 osób w wieku od 14 do 45 lat.

Chociaż chór Głogów Gospel Choir istnieje dopiero od dwóch lat, to miał już zaszczyt uświetnić swoim występem kilka prestiżowych imprez tj. XXII Głogowskie Spotkania Jazzowe i Europejskie Dni Dziedzictwa Dolny Śląsk 2007. Oprócz tego chór często koncertuje zarówno w Głogowie jak i poza jego granicami.

Przesłuchania do obu chórów ciągle trwają. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do Głogowa do Miejskiego Ośrodka Kultury w każdy piątek na godz.18 a w Zielonej Górze w każdą środę na godz.17.30 do ZOK przy Amfiteatrze.

Klikając "Playlist" możesz wybrać utwór do odtworzenia.


   

Głogów Gospel Choir nagrał pierwszą płytę


Jesteś, więc jestem: O śpiewaniu o Bogu i dla Boga oraz o nagranej płycie z Moniką Sagan, dyrygentką Głogów Gospel Choir, rozmawia Magdalena Kozieł. (W dalszej części informacji można przeczytać cały artykuł z Gościa Niedzielnego)

Magdalena Kozieł: Dlaczego śpiewasz gospel?
Monika Sagan: - Gospel pasjonuje mnie od dawna. Ujął mnie zawartą w sobie harmonią opartą na bluesie i jazzie, swoją żywiołowością i ekspresją oraz ogromną ilością improwizacji. Gospel to inaczej Dobra Nowina! Jest mi bliski, ponieważ opowiada o Bogu. To muzyka, w której możemy przed Nim wylać całe swoje serce. W naszym chórze to ewangeliczne przesłanie ma jeszcze większy oddźwięk, ponieważ zespół składa się z ludzi różnych wyznań. Razem uczymy się modlić i wielbić Boga śpiewem.

- Na koncertach można też usłyszeć Twoje świadectwo.
- Śpiewając gospel i prowadząc chór, wyrażam Bogu moją wdzięczność, ponieważ wiem, że mnie uratował i że moje życie jest Jego cudem. Chciałabym, aby to, co robię, moja muzyka, wzbudzała u słuchaczy tęsknotę za Bogiem. I kiedy w czasie koncertów mówię świadectwo o tym, z jakiego bagna Pan Bóg mnie uratował, chcę powiedzieć, że jeśli mnie to się udało, to uda się każdemu innemu człowiekowi. Tylko trzeba dać szansę Jezusowi, aby niósł nas w swoich ramionach.

- Jako pierwsza studentka Wydziału Wokalno-Aktorskiego Akademii Muzycznej w Poznaniu przygotowałaś dyplom z muzyki gospel. To chyba musiało być sporym zaskoczeniem dla profesorów?
- Rzeczywiście byłam pierwszą, która napisała pracę magisterską i zaśpiewała na swoim ostatnim recitalu dyplomowym pieśni gospel. Na pewno towarzyszyło temu zaskoczenie, ale też zainteresowanie. Na scenie zadebiutowałam partią Feneny w „Nabucco” Giuseppe Verdiego. Było to w szczecińskiej Operze na Zamku. Chociaż jestem śpiewaczką operową, wykonującą podczas koncertów w przeważającej części repertuar klasyczny, nie przeszkadza mi to śpiewać pieśni gospel. W świecie muzyki nie jest to niczym zaskakującym. Wielkie śpiewaczki operowe, takie jak Jessy Norman, Barbara Hendrix, często w swoim repertuarze oprócz arii mają również standardy jazzowe, czy piosenki musicalowe, no i gospel.

- Od 2005 roku prowadzisz GGC. Przed wami upragniony moment, wydanie pierwszej płyty. Co się na niej znajdzie?
- Płyta jest dokumentacją naszej dotychczasowej pracy. Znajdą się na niej nasze ulubione utwory w języku polskim, jak i angielskim. Niektóre wykonaliśmy z wiernym zachowaniem wersji oryginalnej, a w niektórych pozwoliliśmy sobie na własną improwizację, np. w Agnus Dei. W sumie na płycie znajduje się siedem piosenek. – Gdzie wkrótce będzie można Was usłyszeć? – Wystąpimy 20 września z okazji Diecezjalnych Dni Młodych w Zielonej Górze. Mamy nadzieję, że będzie to błogosławiony czas.

Gość Niedzielny
24 sierpnia 2008
nr 34/122

Głogów Gospel Choir nagrał pierwszą płytę | 0 komentarzy | Załóż Konto
Komentarze należą do osób, które je zamieściły. Nie bierzemy odpowiedzialności za ich treść.

Copyright © 2007 Projekt i wykonanie Greenart / Głogów / Wrocław